Czas wolny

Lato z dziećmi. Gry i zabawy na świeżym powietrzu

Gry i zabawy dla dzieci
5 (100%) 1 vote

Ładna pogoda, dzieciaki roznoszą dom, za oknem plac zabaw. Co możemy zrobić w obliczu takiej kombinacji? Wyjść na świeże powietrze!

Rozrywka na świeżym powietrzu

Ale jeżeli myślimy, że kilka huśtawek i karuzela załatwią sprawę, to jesteśmy w dużym błędzie. Wychodząc z dzieciakami musimy być niestety gotowi na to, że po obskoczeniu wszystkich dostępnych w plenerze atrakcji – wliczając w to psie kupy i strzykawki porzucone przez narkomanów – przylecą do nas z okrzykiem „Nudzi mi się!”. No i wtedy – cytując Nocnej Straży – „Nadchodzi noc i zaczyna się moja warta”. Koniec sielanki, trzeba towarzystwu zapewnić rozrywkę, zanim coś spontanicznie puści z dymem.

Malowanie kredą

W celu zapewnienia dzieciakom rozrywki powinniśmy mieć odpowiedni zestaw akcesoriów. Przyda się nam skakanka lub lina, piłka oraz kreda.

Kredę możemy rzucić na sam początek, zapewni nam to dodatkowe kilka, a czasem nawet kilkadziesiąt! – minut spokoju. Zabieramy dzieciaki na jakiś w miarę płaski i zabetonowany kawałek podwórka (idealnie sprawdzają się wszelkiego rodzaju boiska, które świecą pustkami, odkąd jakiś geniusz wymyślił Mincrafta) i puszczamy na żywioł. Wrócą jak się im znudzi albo wyrysują całą kredę. Później jeszcze możemy im te malunki utrwalić na zdjęciach.

Szczur i murarz

Lina (ewentualnie skakanka) to potężna i trochę niedoceniana broń w walce z nudą. Można na niej nie tylko skakać, przy jej użyciu możemy się również pobawić w „szczura” (jedno dziecko kręci liną nisko przy ziemi, a reszta nad nią przeskakuje). Można przy jej użyciu zagrać również w „murarza” (rozkładamy linę na ziemi i ustawiamy na niej jednego dzieciaka, którego zadaniem jest łapanie reszty dzieciaków usiłujących przebiec nad liną. Załapany delikwent zamienia się w cegiełkę i zostaje ustawiony po jednej stronie muru, przez co „światło” drzwi zmniejsza się, ostatnia niezłamana osoba zostaje murarzem).

Zabawy z piłką

No i w końcu piłka – możemy zagrać w „kolory”. Dzieci, w trakcie rzucania piłki, mówią nazwę koloru, kolor czarny „parzy”. Ten, kto złapie wtedy piłkę, musi później kolejno klęknąć na jedno kolana, na oba kolana, a później położyć się. Może się jednak wyratować łapiąc piłkę w dobrym momencie. Zabawy z piłką to również gra w „głupiego Jasia”. Jedno dziecko – „głupi Jaś” – wchodzi do środka, a reszta rzuca do siebie piłką nad jego głową. Nasz „Jaś” musi złapać piłkę, żeby się uwolnić, a jeśli to się uda, jego miejsce zajmuje osoba, która rzucała jako ostatnia.

A jakie są Wasze ulubione zabawy na świeżym powietrzu?

Zdjęcie: Roberta Collinsa na Unsplash

No Comments Found

Leave a Reply